06.06.2023 – Kącik poezji

“Myszka polna”  W domku gdzieś na skraju lasu,  Żyją myszki co nie liczą czasu,  Dzionki płyną im powolutku,  Zbiory robią sobie pomalutku,  Tak beztroski płynie czas,  Gdy nie idą w ciemny las,  Lecz malutka jedna myszka,  Posłuchała co mówiła modliszka,  I z uśmiechem na pyszczku,  Podreptała powolutku,  W las ten ciemny,  Chłodny, nieprzyjemny,  Poszukując wielkiej przygody,  Na końcu ścieżki nagrody,  Mrok zapadał szybko niemiłosiernie,  Poszarpała sobie futerko o ciernie,  Strach obleciał ją szybciutko,  I nie trwało krótko,  Nim w popłochu zawróciła,  Niestety ścieżkę zgubiła,  Zabłądziła w swej podróży,  I dotarła pod krzak róży,  Gdzie z szelestem wyskoczył lisek,  Knując niecny spisek,  Ruszył na myszeczkę biedną,  W główce mając myśl jedną,  By z myszeczki zrobić obiadek,  I zasnąć jak niedźwiadek,  Myszka biegła przerażona,  Uciekała jakby poparzona,  W norce malej się ukryła,  Tylko temu przeżyła,  Nie słuchała dobre rady,  I wybrała się na zwiady,  Teraz czeka roztrzęsiona,  Trzymając się swego ogona,  Aż lisek odejdzie,  I znów bezpieczna będzie,  Noc zapadła, nad tym laskiem,  Myszka wstała razem z brzaskiem,  Wychyliła z norki nosek,  Zaraz obok był jej domek,  Liska nie ma droga wolna,  Więc pobiegła myszka polna,  Uściskała swą rodzinkę,  I zrobiła smutną minkę,  Więc już nie będzie uciekała,  Bo myszeczka jest za mała,  Teraz w domku siedzi grzecznie,  Gdzie cieplutko i bezpiecznie.  Autor: A.A.