A.A.
W podróży po Ostermarku „Dziennik krasnoluda” część 2
Noc przyszła, starzec zaczął gotować, jakoś mu nie ufam, że to będzie jadalne, na całe szczęście kapłanka, miała dobry plan. Sprawdzić poddasze, bo jakoś się tu wszyscy plączą w zeznaniach. W gabinecie półki wysoko, nic nie widać,…
W podróży po Ostermarku „Dziennik krasnoluda” część 1
W podróży po Ostermarku, Nie było jak po parku, Konie poharatane, Srebrniki wydane, Do celu powóz dociera, Gdzie zaraza się poniewiera, Sprawca ponoć złapany, Lecz nie skazany, Drużyna informacje zbiera, Do domu kupca dociera, Widzi dziwne sprzęty,…
Dusk City
The city was quiet, it was unsettling, especially at this time of year. The festival was right behind the corner, and in the next week or so, there will be a crowd of visitors. But there was…
W imię zemsty
Wiatr trzasnął z hukiem starymi drewnianymi drzwiami o ścianę, w wejściu stał ubrany w brązowe ponczo mężczyzna. Na głowie miał czarny stetson, z białym cienkim zdobieniem zrobionym ze splecionych rzemyków, na łączeniu ronda z koroną, pokryty śniegiem.…
Wigilia w redakcji
Domin, Azumi i Thomasinho wkroczyli niczym orszak trzech króli do redakcji. Prawie wyglądaliby jak monarchowie, gdyby nie wywieszone jęzory i ciężkie sapanie. Na czele szedł Thomashinho niosąc dół ogromnej i ciężkiej choinki. Tuż za nim chyba najlepiej…
Lodowy cud
Idąc przez to pustkowie, można się było zapomnieć gdzie się jest, ale jeden fałszywy ruch i można było marnie skończyć. Wszechogarniająca biel stwarzała idealny nastrój na kontemplacje. Biały puch niczym czysta kartka, czekała tylko na napisanie kolejnego…
Wędrówka
Dziś w nocy, do naszego obozowiska w lesie przyszła zakapturzona postać. Wyglądał jak mężczyzna, strasznie wychudzony, bo peleryna, którą się zakrywał była wąska. Nie było widać jego ciała, ani twarzy, kaptur dobrze ją zakrywał. Bez słowa usiadł…
Z życia pisarza
Mały gabinet z wielkim rzeźbionym biurkiem, z ciemnego drewna, stało na jego środku, skierowane w stronę wejścia, oparte o jedną ze ścian, zostawiając tylko trochę miejsca na przejście. Pomieszczenie oświetlała jedna mała lampka na jednym z rogów…
Miasto strachu
Miasto wydawało się całkiem opustoszałe, kwadratowe, gliniane domy ustawione po obu stronach szerokiej drogi prowadzącej prosto do wysokiego meczetu z białej cegły, z wielka kopula na samym środku dachu konstrukcji. Domy nie było w żaden sposób zdobione,…
Port
Czerwona kula zaczęła wyłaniać się zza horyzontu. Pierwsze promienie słońca rozświetliły port, po którym już krzątali się pracownicy. Do jednej z przystani świeżo przycumowany statek, dziób przyozdobiony, wystruganą z jasnego drewna syreną ściskającą w dłoniach medalion z…