Opowiadania
Nic już nie będzie tak samo – część 1
Opisane wydarzenia są fikcyjne (chociaż może i nie…) i rozgrywają się po rozpadzie redakcji NS. *** Dzwonek telefonu rozległ się nagle, przerywając nocną ciszę. Pablop poderwał się na łóżku i rozejrzał zdezorientowany. Kilka sekund zajęło mu zrozumienie…
Niespodzianka
Za oknem w które spoglądał dało się zobaczyć szybko przemykających w deszczu ludzi. Jedni okryci szczelnie kapturami inni pod kolorowymi parasolami starali się jak najprędzej uciec od szarości tego dnia. Wszyscy jakby w zmowie nosili szarobure płaszcze…
Ad Astra Rozdział 1 – część 2
Rozdział 1 – część 2 – Czy można przybliżyć obraz? – spytał Giebeha.– Tak, tak, już. – Noders podszedł do okna, wywołał ruchem ręki panel, nacisnął kilka przycisków.Obraz płynnie przybliżył się ukazując Feniksa w obręczy jasnej fali…
Trucizna – Więzy krwi cz. 1
Przyszła do niego nad ranem. Jak zawsze pachniała lawendą i bzem. Jej dotyk koił i dawał wytchnienie w bólu. Co go podkusiło, żeby rzucić się na ratunek temu dzieciakowi? Nie mógł patrzeć, jak przez głupotę dorosłych ginie…
Gdzie jest kiwi?
Czat GPT jest genialnym narzędziem, jednak nie jest idealny. Pewnego dnia przeprowadziłamrozmowę z wirtualnym doradcą Open Al.– Dzień dobry. Czy masz jakieś zainteresowania? – zaczęłam rozmowę.– Jako program komputerowy nie mogę mieć zainteresowania w kontekście posiadaniaprzedmiotów –…
Ad Astra
Rozdział 1 – część 1 Ten sojusz wymagał już zbyt dużo. Zbyt dużo zasobów, zbyt dużo wysiłków i przede wszystkim zbyt dużo cierpliwości. Od początku było trudno przez wzajemne niechęci dwóch frakcji o równej sile. Nie wchodziła…
Zasadzka
Jak co rano szedł schodami wyściełanymi czerwonym suknem do Skarbca Olimpijskiego, największej instytucji finansowej Brisgardu. Obsługiwał on zarówno zwykłych mieszkańców, ale finansował też wielkie inwestycje, jakimi było stawianie kolejnych pereł architektury. DJLodz szefował Skarbcem od wielu lat,…
Godzina 20:00
Odezwała się przypominajka z Whatsapp, czytam: 19:45 gvg dla chętnych zapraszamy. O nie, a ja odpadam pomyślałem. Młody dopiero wyszedł z kąpieli i biega ze swoją kaczuszką po całym domu. Żona ogarnia jeszcze łazienkę, bo jak zwykle…
Dzień jak co dzień
Admirał Kiciakamyk obudziła się z potwornym bólem głowy i brzucha. Wczorajsza kolacja była wyśmienita, ale niestety coś w niej nie grało. Może połączenia z trunkami? Prawdę mówiąc nie pamiętała, ile mogła wypić. Zwlekła się wolno z wyra…
Ad Astra – prolog
Prolog -Pani Admirał! „Smoczy Ogień” przeszedł do ataku i ostrzeliwuje naszą pozycję. Zalecam zmianę koordynatów naszego lotu i wzmocnienie energii osłon dziobowych o 40% – powiedział zaprojektowanym spokojnym i aksamitnym głosem Robby The Robot, pokładowa sztuczna inteligencja.…