Opowiadania

  • Thomasinho

    Wiadomość – rozdział 2 część 5

    Jak można było się spodziewać, Mariusz nie dowiedział się z artykułu zbyt wiele, ale czego można się spodziewać po artykułach w polskich portalach informacyjnych, gdzie liczy się głównie tzw. „klikalność”. Można w nim było wyczytać, że Justyna…

  • A.A.

    Lodowy cud

    Idąc przez to pustkowie, można się było zapomnieć gdzie się jest, ale jeden fałszywy ruch i można było marnie skończyć. Wszechogarniająca biel stwarzała idealny nastrój na kontemplacje. Biały puch niczym czysta kartka, czekała tylko na napisanie kolejnego…

  • A.A.

    Wędrówka

    Dziś w nocy, do naszego obozowiska w lesie przyszła zakapturzona postać. Wyglądał jak mężczyzna, strasznie wychudzony, bo peleryna, którą się zakrywał była wąska. Nie było widać jego ciała, ani twarzy, kaptur dobrze ją zakrywał. Bez słowa usiadł…

  • A.A.

    Miasto strachu

    Miasto wydawało się całkiem opustoszałe, kwadratowe, gliniane domy ustawione po obu stronach szerokiej drogi prowadzącej prosto do wysokiego meczetu z białej cegły, z wielka kopula na samym środku dachu konstrukcji. Domy nie było w żaden sposób zdobione,…

  • A.A.

    Z życia pisarza

    Mały gabinet z wielkim rzeźbionym biurkiem, z ciemnego drewna, stało na jego środku, skierowane w stronę wejścia, oparte o jedną ze ścian, zostawiając tylko trochę miejsca na przejście. Pomieszczenie oświetlała jedna mała lampka na jednym z rogów…

  • kiciakamyk

    Czego nie rozumiesz?

    Poniedziałkowy poranek wita nas całkiem nowymi dźwiękami. Wśród ogólnego rozgardiaszu i szykowania się trójki dzieci do szkół i przedszkola, nas do pracy ciężko czasem ogarnąć cokolwiek innego. Wierzcie mi lub nie, potrafi być szalenie. To syn zapomni…

  • Domin

    Cena marzeń

    Wszedł ostatni riff – dziki, ciężki ryk dwóch przesterowanych gitar wypełnił powietrze. Po dwóch powtórzeniach dołączyła perkusja i bas, które wprawiły ziemię w drżenie. Rozpętał się chaos, istna apokalipsa. Tłum pod sceną oszalał, jakby trwała tam krwawa…

  • A.A.

    Port

    Czerwona kula zaczęła wyłaniać się zza horyzontu. Pierwsze promienie słońca rozświetliły port, po którym już krzątali się pracownicy. Do jednej z przystani świeżo przycumowany statek, dziób przyozdobiony, wystruganą z jasnego drewna syreną ściskającą w dłoniach medalion z…

  • A.A.

    Dom na wzgórzu

    Silny wiatr miotał gałęziami uschniętych drzew stojących po obu stronach alei prowadzącej do opuszczonego domu Winstonów. Wielka stalowa brama, stała zamknięta, dwie wysokie murowane kolumny po obu jej stronach pokrył już mech. Cały płot zaczął już rdzewieć,…