Opowiadania
Ad Astra Rozdział 2 część 5
Rozległ się sygnał dzwonka. – Profesor Galiacci przed Drzwiami. – powiedział komputer. – Zapraszam Profesorze, proszę wejść. – powiedziała Kiciakamyk i drzwi się rozsunęły ukazując korpulentnego jegomościa z mocno łysiejącą głową. Ten zrobił kilka kroków przechodząc przez…
Wiadomość – rozdział 3 część 1
Mariusz siedział na sofie wpatrując się w kartkę, na której miał zanotowany szereg kresek i kropek. Po kilku dniach, a właściwie nocach notowania był pewien jednego: na pewno zanotował je poprawnie. Ciąg ten wrył mu się w…
Sztuka wyboru
Grupa zbieraczy chrustu dotarła na polanę wzgórza zwanego Kraniec. Idealne miejsce na chwilę odpoczynku. Wśród czwórki dorosłych kobiet kręciła się dziesiątka dzieci. Te oprócz tego, że miały zajęty czas zbieraniem, uwielbiały się bawić i wyszukiwały najlepsze drewka.…
Świąteczna szkoła
W zasadzie to nie przypuszczałam, że mając ponad czterdzieści wiosen za sobą, świąteczny czas może być dla mnie tak edukacyjnym. Zapewne fakt posiadania dzieci różnej płci i różnego wieku, dopomaga temu skutecznie. Czternastoletni młodzieniec ma już swoje…
W imię zemsty
Wiatr trzasnął z hukiem starymi drewnianymi drzwiami o ścianę, w wejściu stał ubrany w brązowe ponczo mężczyzna. Na głowie miał czarny stetson, z białym cienkim zdobieniem zrobionym ze splecionych rzemyków, na łączeniu ronda z koroną, pokryty śniegiem.…
Stary rok
Nasi drodzy czytelnicy, korzystając z tej mównicy, stary rok powspominamy, omówimy przeszłe zmiany. Z gildii do gildii, z pola na pola, gania nas wciąż gra foeowa. Śmiech nie jest obcy, ani łzy, przywykliśmy już do tej gry.…
Wigilia w redakcji
Domin, Azumi i Thomasinho wkroczyli niczym orszak trzech króli do redakcji. Prawie wyglądaliby jak monarchowie, gdyby nie wywieszone jęzory i ciężkie sapanie. Na czele szedł Thomashinho niosąc dół ogromnej i ciężkiej choinki. Tuż za nim chyba najlepiej…
Wiadomość – rozdział 2 część 5
Jak można było się spodziewać, Mariusz nie dowiedział się z artykułu zbyt wiele, ale czego można się spodziewać po artykułach w polskich portalach informacyjnych, gdzie liczy się głównie tzw. „klikalność”. Można w nim było wyczytać, że Justyna…
Lodowy cud
Idąc przez to pustkowie, można się było zapomnieć gdzie się jest, ale jeden fałszywy ruch i można było marnie skończyć. Wszechogarniająca biel stwarzała idealny nastrój na kontemplacje. Biały puch niczym czysta kartka, czekała tylko na napisanie kolejnego…
Wędrówka
Dziś w nocy, do naszego obozowiska w lesie przyszła zakapturzona postać. Wyglądał jak mężczyzna, strasznie wychudzony, bo peleryna, którą się zakrywał była wąska. Nie było widać jego ciała, ani twarzy, kaptur dobrze ją zakrywał. Bez słowa usiadł…