Ad Astra Rozdział 2 część 14
14 część drugiego rozdziału Ad Astra - czyli powieści tworzonej przez Argendora i utrzymywanej w klimatach SF.
Ad Astra Rozdział 2 część 13
13 część drugiego rozdziału Ad Astra - czyli powieści tworzonej przez Argendora i utrzymywanej w klimatach SF.
Ad Astra Rozdział 2 część 12
rys. Maja Pucyk Następnego dnia, gdy Giebeha był w swoim gabinecie, w sztabie przyszła wiadomość, że ma stawić się w biurze Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Chwilę później rozległ się dzwonek do drzwi gabinetu. Przed drzwiami stały dwie osoby. Legitymowali…
Ad Astra Rozdział 2 część 11
Jedenasty fragment drugiego rozdziału kosmicznego opowiadania Ad Astra autorstwa Argendora. Zapraszamy do lektury
Ad Astra Rozdział 2 część 10
Kolejny fragment drugiego rozdziału kosmicznego opowiadania Ad Astra autorstwa Argendora. Zapraszamy do lektury
Ad Astra Rozdział 2 część 9
rys. Maja Pucyk – No co tak długo? – Giebeha zaskoczony wyciągnął broń i wycelował w miejsce gdzie usłyszał głos. Wiadomość znikła sprzed twarzy przywracając mu normalne widzenie w półmroku. Facet którego śledził stał oparty o ścianę.…
Ad Astra Rozdział 2 część 8
rys. Maja Pucyk Mijał już czas względnego spokoju. Wielkimi krokami nadchodził okres wygaśnięcia umów i układów pomiędzy korporacjami. Zbliżała się kolejna kampania, kolejna wojna, przepychanki o sektory i wpływy. Redukcja populacji dla rozrostu kapitału jednostki. Dla sztabu…
Ad Astra Rozdział 2 część 7
W głowie Giebehy gorączkowo układały się posunięcia jakie może wykonać aby wyjść z tej sytuacji „jakoś”. Byle jak ale żeby wyjść jakoś, i o własnych silach a nie nogami do przodu. – Cholera jak mogłem być tak…
Ad Astra Rozdział 2 część 6
Drzwi niespodziewanie rozsunęły się i do gabinetu szybkim krokiem wszedł mężczyzna w sile wieku, dobrze zbudowany i schludnie ubrany. Giebeha wstał z fotela by powitać niespodziewanego gościa i przez zamykające się drzwi zobaczył jeszcze dwóch ochroniarzy którzy…
Ad Astra Rozdział 2 część 5
Rozległ się sygnał dzwonka. – Profesor Galiacci przed Drzwiami. – powiedział komputer. – Zapraszam Profesorze, proszę wejść. – powiedziała Kiciakamyk i drzwi się rozsunęły ukazując korpulentnego jegomościa z mocno łysiejącą głową. Ten zrobił kilka kroków przechodząc przez…