Witajcie, w tym wydaniu Globalnej Zawieruchy, postanowiliśmy zapytać graczy z różnych gildii, co sądzą o zmianach wprowadzonych przez twórców gry w mechanice Gildyjnych Pól Chwały. Zadawałam przedstawicielom różnych gildii z około 50 pierwszych miejsc po pierwszej edycji rankingu, jedno pytanie: Jak Ty i Twoja gildia odczuwa zmiany wprowadzone na GPC? Czy macie ewentualnie jakieś sugestie dla dalszych modyfikacji w grze? Oto, co odpowiadaliście. Życzę przyjemnej lektury! – kiciakamyk ila555 (Żelazny Legion) Trudno jeszcze ocenić nową mechanikę pól. Zmiany na pch, wymagają więcej liczenia i określenia celu jaki gildia chce uzyskać. Jest to zdecydowanie większe obciążenie dla skarbca niż wcześniej, na szczęście w Żelaznym Legionie nie musimy się tym mocno martwić. Niemniej podejmujemy kroki, aby wzmocnić skarbiec. Niestety mniejsze gildie po pewnym czasie, będą to boleśniej odczuwać.Pozytywną zmianą jest to, że można współpracować z inną gildią, bez konieczności czekania na zamknięcie sektorów.Przed zmianami na polach, wielu naszych gildian nie było w stanie zbić swojego oporu, kiedy był sojusz. Teraz to się zmieniło.Wprowadzenie 80% redukcji ograniczyło aktywnych graczy, a jednocześnie wymaga czynnego udziału od gildian mniej zaangażowanych. Jako gildia rozkładamy siły w czasie, tak aby przez 24h odbijać sektory. Poniżej kilka wypowiedzi gildian:– Oczekiwane zmiany to zwiększenie diamentów za walki.– Jeśli chodzi o punktację, to nie jest to do końca sprawiedliwe, bo wygrywa ten, kto ma łatwiejszych (nieaktywnych) przeciwników.– Zasoby wsparcia są obecnie mocno pomijane, a dobrze, gdyby znów nabrały znaczenia.– Zastrzeżenia do sposobu liczenia punktów, nieróbstwo jest premiowane i to nie jest ok.– Obecna mechanika pól jest tak pomyślana by wyciągnąć kasę od graczy (chodzi o diaxy) bo to, co wpada z gry, nie wystarcza na przyspieszenie obozów, już o kupnie rozszerzeń można zapomnieć.– Są głosy mówiące o oczekiwaniach finansowych foe przez konieczność zakupu diamentów. Trudno też dobrać gildie do turnieju. Ciężko określić jak sprawiedliwie rozsądzić turniej, czy liczba zwycięstw, punktów, walk – każde podejście ma swoje wady.– Ostatnio maleje znaczenie pereł (KA, CDM, Zeusa), a rośnie znaczenie budynków eventowych.– Gra nabiera coraz bardziej komercyjnego charakteru, co nie wpływa dobrze na graczy. WojtasW (Oddział Zamknięty) Po pierwszej edycji możemy stwierdzić, że bez zaangażowania całej gildii trudno osiągnąć dobry wynik .Uważamy, że zmiany były potrzebne ale poszły chyba w złym kierunku. Koszt obozów i ich przyspieszenie za diaxy jest horrendalnie drogi. Ilość walk na sektorach za duża. Opór można po nocce już mieć wykorzystany. Naszym zdaniem powinny zostać stare obozy. Zmniejszają opór i każdy by decydował czy zależy mu na pkt do rankingu i ich nie stawia czy zmniejsza sobie opór kosztem pkt.Pierwsze pola mieliśmy akurat z Żelaznym Legionem 🙂 i zarówno My i Oni wydaliśmy ogromne ilości diaxów na przyspieszenie obozów, ale doszliśmy wspólnie do wniosku po zakończeniu, że z takim zaangażowaniem nie da się grać co edycję i gracze mogą stracić motywację do grania. Sambojka (White Bird) Zmiany mechaniki gpch postrzegamy pozytywnie z racji tego jak funkcjonuje nasza gildia – dla mniej zgranej ekipy te pola mogą być trudne i realnie niemożliwe do dobrego rozegrania. Mobilizuje to graczy do migracji z mniej aktywnych gildii do gildii aktywniejszych, ale też aktywizacji osób, które poczuły nudę czy wypalenie. Nowa mechanika wymaga zaangażowania każdego pojedynczego gracza, wybijania oporu, ale robienia tego w sposób skoordynowany, a dodatkowo rozsądny pod względem kosztów. Zmiany podniosły znaczenie strategii i to jest coś, co nas aktualnie mocno zachęca do działania. Świadomość istnienia sufitu ale też znaczne koszty budynków wymagają dobrego przemyślenia każdego kroku, co zmusza nas do analizowania wielu czynników. To powoduje, że wspólne podejmowanie decyzji o strategii wpływa na mocniejsze zgranie ekipy, bo wymaga od nas tego żebyśmy poza stawianiem znaczników nawet przez codzienne analizowanie skarbca i punktów rankingowych zastanawiali się co dalej. Każde otwarcie mapy oznacza więc rozważanie razem, jakie budynki stawiamy, jakie koszty ponosimy i czy walczymy o opór czy o ranking – to dodatkowa rozrywka dla tych co lubią kombinować. W teorii brak możliwości zrobienia dużej liczby walk spowalnia rozwój, ale w praktyce wymusza to korzystanie z innych funkcjonalności gry np. handlu towarem. Eventy zyskują na znaczeniu (poza aspektem znacznego wzmocnienia bonusów z budynków), dodatkowo są bardziej skomplikowane (co ponownie wymusza wspólną analizę, zabawę czy nawet klikanie razem klocków na DC). Ponadto coraz więcej osób zwraca uwagę na to aby wioska była pod względem bonusów ale również zbiorów możliwie jak najefektywniejsza – np. znikają place, rotundy. Zmiana mechaniki pól niesie za sobą więc podniesienie znaczenia gry zespołowej, uzupełniania się graczy o różnych kompetencjach i wagi gildii dla rozwoju gracza. Wzmacnia znaczenie merytorycznych wartości, jakie za sobą niesie funkcjonowanie w grupie i dla nas jest to fajne, bo od początku istnienia WB zależało nam na rozmowach merytoryczno– taktycznych. Co byśmy zmienili? Pewnie jakieś drobnostki w stylu grafiki umocnionego stanowiska dowodzenia (niech pierwszy rzuci pikselem, kto nie pomylił jej ze strażnicą). Koszt przyspieszenia budowy budynków jest też dosyć wysoki, co nieustannie pcha grę w kierunku P2W, natomiast koszty towarowe są do zniesienia (ale wymagają jak wyżej kombinacji i budowania strategii). Ciekawą funkcjonalnością mogłaby być też mechanika zbijania postępu do zdobycia sektora przeciwnej gildii choć to mogłoby zbytnio przypominać gvg i przyspieszyć jego umieranie. Natomiast nie ukrywamy, że nowa mechanika podoba nam się bardzo i poza drobnostkami jest zdecydowanie kreatywniejsza i trudniejsza niż w poprzedniej wersji bicie sektorów. momert (Rydułtowy) Ja, jak i inni z gildii mamy podobne zdanie na temat GPC. Zmiany wprowadzone są bardzo stopujące w walkach jak i pod kątem przebywanie na grze, bo gdy jest wybity opór, nie ma po co do tej gry zaglądać. Nie jest możliwe, żeby cała gildia zbierała się o danej godzinie i robiła walki, bo każdy ma prywatne życie, a to tylko zabawa. Myślę, że można wypracować jakąś inną mechanikę gry na GPC która byłaby dobra dla całego forge, bo naprawdę przy takich rozwiązaniach zniechęca to do dalszego aktywnego grania. Ula55555 (Wredne Qtangi) Jeśli o zmiany GPC chodzi, są plusy i minusy. Na pewno zadowolone są osoby będące mało w grze, bo mają dużą szansę trafić na coś do bicia, to szczególnie problem dużych gildii. Pola są na pewno ciekawsze, będzie mniej wymian. Rozwiązał się też problem z cwaniakami bijącymi od 4 obozów w górę, którzy są w każdej gildii. Plusem jest też możliwość zmiany surki na te niby „obozy” przez wybór budynków, zawsze w skarbcu coś kuleje. Dla mnie największym minusem jest ” kupowanie” pkt bo na to trochę wychodzi. My mieliśmy na zeszłych polach często więcej sektorów, a liczyło nam mniej pkt bo przeciwnik budował max budynków na sektorach dających 100% pkt. Udało się wygrać, ale to wypacza wyniki walki i uważam, że jest do zmiany. My jesteśmy mniej liczną gildią. Dla nas te pola są też dużo cięższe przez ilość walk. Jak zaczęłam – że zadowoleni Ci co mało w grze, to skończę – że Ci będący dużo i wojujący są zawiedzeni. Opór szybko leci i przynajmniej w takiej gildii jak nasza oznacza to szybki koniec zabawy. Aion Reaper (Przystań) Dzień dobry, gildia taka jak moja nie ma szans na fragmenty nagrody głównej. Nowe GPC promuje wyłącznie wielkie molochy, upchane graczami najlepiej bijącymi codziennie i na maxa. Draco 107 Mądry (Lunatic Asylum) To dopiero początek i zapoznajemy się z mechaniką i działaniem nowych budynków. Na pierwszy rzut oka nowe zasady poziomu zmęczenia dają lepsze szanse dla słabszych gildii. Na przykład umocnienie sektora bazy będzie bardzo przydatne dla gildii, które są spychane do bazy i muszą startować od nowa. Na pewno gorzej zmiany odbiorą ci, co robią dużo podejść na polach, bo bez względu na ilość obozów ich zmęczenie będzie rosło. Nie podoba mi się zwiększenie kosztu w diamentach za wykupienie obozu w sektorze. Ciekawe są nowe budynki do zdobycia, bo dają duże wsparcie dla armii. Nie przeszkadza mi więcej podejść na sektor – jest po prostu więcej bicia. Dudikof nieśmiały (Tajni i Fajni) – Ogólna drożyzna sprawia że początkujący gracze nie mają co szukać na GPC– Zbyt szybko nabijający się opór sprawia że początkujący gracze nie mają zbyt dużej frajdy z GPC– Diamenty nagle zniknęły na wg i gph– Pola są bardzo absorbujące czasowo, przez co ciężko jest grać na kilku światach.Nie podoba nam się że opór leci zawsze i tak, nie ma darmowych sektorów- Mechanika pól sprawia że ludziom odechciewa się grać, bo i tak zawsze pola będzie wygrywać największa gildia (najbardziej liczna). Nic się nie zmieniło pod tym względem.– System liczenia pkt. to jedno ale i bicie jest do bani.– Gra straciła na dynamice a to sprawiało zabawę największą.– Mało diaxów teraz wpada z pól, a niestety bardzo wzrósł koszt postawienia budynków, lepiej byłoby nawet jakby ograniczyli ilość pr z walk. Teraz wybijasz się i idziesz z gry zamiast utrzymywać gracza w niej. Yatsueku (Łowcy smoków) Z punktu widzenia niewielkiej gildii – nie jest źle dopóki są surowce w skarbcu. Na tę chwilę trudno powiedzieć coś więcej oprócz tego, że dla nas rywalizacja o top w diamencie to oczywista abstrakcja. W tym momencie „masa ludzka” czyli liczebność gildian robi kolosalną różnicę, tego nie przeskoczymy. Skupiamy się na utrzymaniu w lidze, zarabianiu PR i diaxów. Zmiany skutkujące ograniczeniem liczby możliwych do zrobienia dziennie walk to chyba ogólnie dobra rzecz, szczególnie dla zdrowia psychicznego co niektórych. Walka o budynek – nierealna. EMER52 (Po pracy) To dopiero drugie pola w takiej konstrukcji, ale zdecydowanie faworyzujące silne gildie, te nawet trochę słabsze mają niewielkie szanse na powalczenie i nagrody. MarcoDestroyer (Dywersja) Generalnie ja już powoli szykuję się na bycie takim trochę emerytem w grze, więc nie uczestniczę aż tak bardzo we wszystkich rozgrywkach. Ostatnio zauważyłem, że wolę bardziej grać na becie niż w swojej własnej gildii tutaj na Brisgardzie. Jeśli chodzi o nowe gpc to nie mam zdania, bo ani tu ani na becie nie jestem specjalnie aktywny jak kiedyś. Na pewno zmiany są dość poważne i wpłynęły mocno na mechanikę samych pól, ale fakt ze nie można już tak jak kiedyś trzaskać rajdów po nocach i nabijać tysiąca walk nie oznacza, że zmiany są złe. Ja zawsze byłem przeciwnikiem GPC. Nawet za czasów kiedy robiłem tych walk sporo (ale tak w granicach rozsądku czyli nie 10k na edycję). Uważałem, że to jest chory system który powodował nienaturalny wzrost w rankingu i po drugie i najważniejsze opanowany przez gildiie na wszystkich szczeblach umiejętności system szachownicy. Może zmiany należy wprowadzać, aby ukrócić system sprawiający, że średnia lub słabsza gildia siedzi przez 11 dni na plaży z max 1 zdobytym sektorem. Nowy system nie wpływa na to bezpośrednio, ale na pewno utrudnia bo budynki pełnią te sama funkcje co nasze ukochane „obozy”, ale są zdecydowanie droższe, a surkę z gildyjnego skarbca trzeba oszczędzać. Uważam, że chyba póki co minęło za mało czasu, żeby móc się wypowiadać i móc ocenić jaki będzie długofalowy wpływ zmian na całą rozgrywkę. Jedna rzeczą, która mi się na pewno podoba to możliwość postawienia budynku na sektorze startowym, wreszcie można zacząć z kopyta, a nie czajenie się bo szkoda „zmęczenia”. Kamil (Powered by Strenght) Jeśli chodzi o moje prywatne zdanie zmiany są jak najbardziej na „+”. Mówiąc szczerze po pewnym czasie stary system PCH zaczął mnie nudzić, aż odechciewało się klikać 🙂 Poniżej opiszę moje spostrzeżenia.1) Nie było żadnej rywalizacji, kluczem na ogarnięcie mapy był szybki wjazd na środek, a później ułożenie sektorów w takim czasie aby przeciwnik nie miał do niego dostępu.2) Spora część graczy polowała na sektory które nie generowały oporu, co uważam za bardzo słabe.3) Patrząc na „aktywność członków” widoczny jest opór.4) Budynek o nazwie „ obóz polowy” zmienił bardzo wiele i jest to strzał w 10! W Gildii zdania są podzielone 🥷. Mamy graczy którzy lubią klepać i sporo godzin spędzać na grze, to się nazywa tak zwane „uzależnienie od walk”, drudzy z kolei uważają, że wpadną na mapę, robią w „1-2h” 500-600 walk i mają chill. Wtedy gra nie jest taka absorbująca, często spotykam się ze zdaniem, że nowy system zrównuje szanse, by wszystkim udało się zrobić podobne ilości walk… Jak widać ludziom nie dogodzisz, tak jak w życiu czy grze musi być barwnie 😎 Jo Aśka (HiCh) Jesteśmy małą gildią i zmiany wprowadzone w GPC są dla nas nie do przejścia. Gdy trafiamy dodatkowo na duże gildie, nie jesteśmy w stanie przedostać się do środka. Wyczerpanie przychodzi bardzo szybko, co bardzo zniechęca do gry. Wyrównanie szans będzie wtedy gdy … Czytaj dalej Wywiad – opinia o GPC
Skopiuj adres i wklej go w swoim WordPressie, aby osadzić
Skopiuj i wklej kod na swoją witrynę, aby osadzić element