Opowiadania

  • Pablop

    Impreza integracyjna

    Część ostatnia Poranek po imprezie integracyjnej – sala obrad rady gildii.Przy długim stole siedziały dwie osoby – Finca przeglądający jakieś papiery, oraz nieco dalej blada jak ściana Eufemia, która drżącą ręką usiłowała sobie nalać z dzbanka wody…

  • Pablop

    Impreza integracyjna

    Część 3 94 minuty później… Eufemia siedziała koło Garbatego przy długim stole. Tuż przed nimi stała prawie pusta butelka. Oboje trzymali w lewej ręce szklanki z bordowym płynem, natomiast w prawej ręce – wysoko uniesionej – zapaloną…

  • Pablop

    Impreza integracyjna

    Część 2 Dziesięć minut przed wydarzeniami które zakończyły poprzednią część Domin pogrążony w myślach szedł pewnym krokiem przez plac rybaczówki, zmierzając w kierunku szefowej – Marii Wielkiej.– Kurde, może uda mi się wysępić chociaż sto złotych za…

  • Domin

    Małe zamieszanie

    – Jesteś pewien? – zapytał Pablop, drapiąc się po głowie. – Oczywiście – Domin wzruszył ramionami, z uśmiechem oglądając swoje dzieło. – Cholera… Nie znam się na tym, ale nie wygląda to zbyt dobrze. – A co…

  • Pablop

    Impreza integracyjna

    Część 1 Stara, podniszczona rybaczówka znajdują się na końcu ulicy Morawa w podejrzanej katowickiej dzielnicy – Szopienice – gościła kilkadziesiąt osób usadowionych z obu stron kilkunastu połączonych i ustawionych w kształt litery „L” stołów. Tuż za brudnymi…

  • Pablop

    Genialny pomysł

    W przestronnym gabinecie, w którym odbywały się zazwyczaj zebrania zarządu gildii Rewolucja, przy długim drewnianym stole, siedziała w skórzanym fotelu kobieta o krwisto czerwonych włosach i jeszcze bardziej zajebiaszczo krwistym kapeluszu. Kobieta siedziała mocno odchylona na fotelu…

  • Pablop

    Obrady (kolejne)

    W największym pomieszczeniu starego podniszczonego ratusza gildyjnego – gdzie nad frontowym wejściem przekreślony napis „Wojownicze Pomidory”, tuż pod nim również przekreślony „Nieznani Sprawcy”, jeszcze niżej znów przekreślony „Jama Chama”, aż w końcu na samym dole, tym razem…

  • Pablop

    Obrady

    Niewielka świetlica podniszczonego gildyjnego ratusza, w której na największej ścianie widniał dumny napis „Centrum Odpraw i Narad”, mieściła około trzydzieści osób usadowionych w kilku rzędach na koślawych krzesełkach. Słychać było lekki szmer oczekiwania połączony z odgłosem chrapania…

  • Domin

    Nowy początek

    Stary budynek redakcji – dawna siedziba KNS, obecnie zapomniana rudera, wykreślona nawet z map miasta. Nikt już nie dbał o to miejsce, bo i po co? Tajemnicza eksplozja sprzed roku zniszczyła nie tylko biuro, ale i więzy…

  • Beatka Szczęśliwa

    Hazardowy problem

    Lato kończy się już, ale wyspa Fiore nie pustoszeje. Event trwa. Mieszkańcy miasteczka wabieni muzyką odwiedzają Kasyno-statek. Nagród jest mnóstwo, jak co roku. Jednak mieszkańcy niechętnie podchodzą do koła, by je zakręcić. Przyglądają się grającym, jakby próbowali…